
Odcinek Curie-Skłodowskiej na wysokości ul. Barwnej. Do tego miejsca miała powstać droga dla rowerów. Wykonawcy trafili na przeszkodę nie do przebycia: kilka krzaków! Zapewne krzaki są pod ochroną i nie można ich wyciąć.

Krzaki widoczne z drugiej strony. "Prawidłowo" - jak zawsze - zaprojektowany koniec drogi rowerowej.

Droga dla rowerów, wykonana oczywiście z kostki betonowej (jak stwierdzono jest to najlepszy materiał na drogę rowerową; dowodem są tysiące kilometrów dróg rowerowych w Holandii i Danii zbudowane z polbruku hehe). Ścieżka ma szerokość aż 2,6m. Jak widać kostki ci u nas dostatek.

Tym sposobem korzenie drzew nie zniszczą rowerowej ścieżki. Przez dłuuugie lata. Oczywiście nikt nie pomyślał, że istnieje coś takiego jak skrajnia drogi rowerowej.

Rowerzysta jadący drogą dla rowerów będzie zupełnie niewidoczny dla kierowców wyjeżdżających z dużej hurtowni budowlanej. KONIECZNE prawidłowe oznakowanie poziome drogi dla rowerów, przydałby się również znak pionowy, a nawet lustro zwiększające bezpieczeństwo rowerzystów.

Zamiast łuku kąt prosty. Po co nam standardy !!

Szerokość 2,6m, szkoda że nie oddzielono wyraźnie pasa dla rowerów od pasa dla pieszych.

Droga rowerowa przeprowadzana jest na drugą stronę jezdni. Jest to poważny błąd projektowy. Jak widać na zdjęciu jest wystarczająco miejsca. by drogę rowerową poprowadzić prosto. Nawet w obliczu planowanej tam pętli tramwajowej.

Skoro nie poprowadzono drogi prosto, rowerzysta jadący z ul. Curie-Skłodowskiej aby dojechać na Olsztyńską, a dalej w stronę Rubinkowa będzie musiał - zgodnie z Prawem O Ruchu Drogowym - pokonać czteropasmową jezdnię, gdzie zapewne zbudowana zostanie sygnalizacja świetlna "na przycisk".