torun kontakt mapa strony
strona główna o nas dlaczego działamy statut korespondencja masa krytyczna trasy rowerowe galeria hyde park prasówka linki księga gości forum kontakt
login
hasło
Ankieta:
2008-11-05
Czy przejeżdżasz rowerem przez przejścia dla pieszych ?
Wspierają nas:
Subskrypcja:
podaj email:


torun sklep rowerowy
rower holenderski torun
sklep rowerowy torun
rowery holenderskie
warsztat rowerowy torun
torun
Coraz gorzej jeździ się rowerem po Mazurach

Poniżej zamieszczamy film o którym jest mowa w artykule.

Coraz gorzej jeździ się rowerem po Mazurach

Szybko tam jedźcie, bo niedługo nie będzie po co - mówi niemiecki organizator wycieczek rowerowych po Mazurach. A rowerzyści z innych regionów pogarszającą się sytuacją rowerowych turystów chcą zainteresować parlamentarzystów. Co zrobią nasi decydenci?

Niemcy są prawdopodobnie najliczniejszą grupą rowerowych turystów w Europie. Rocznie około 2 mln naszych zachodnich sąsiadów jedzie na rowerowe urlopy. Kilkadziesiąt tysięcy z nich wybiera mazurskie trasy. Jeżdżą szlakami wokół Wielkich Jezior Mazurskich. - Praktycznie każde niemieckie biuro, które zajmuje się turystyką rowerową ma w swojej ofercie Mazury. To jak Majorka dla miłośników plaż - ocenia Maciej Zimowski z Krakowa, który także organizuje wczasy rowerowe.

Zimowski był niedawno na targach turystycznych w Stuttgarcie. Wziął udział w spotkaniu, które prowadził Gerd Hesse, szef firmy, która zajmuje się turystyką rowerową na Mazurach. Hesse zachęcał, by uczestnicy wybrali się na wczasy rowerowe. - Mazury porównywalne są z tak atrakcyjnymi dla rowerzystów regionami Europy jak Jezioro Bodeńskie, trasa naddunajska czy dolina Loary - przekonywał.

Ale nie to było najważniejsze w czasie prezentacji. Zdaniem Niemca, to już ostatnia szansa, aby rowerzyści mogli poznać piękno Krainy Wielkich Jezior. - Jeśli chcecie odwiedzić Mazury, zróbcie to szybko - mówił Hesse. Dlaczego? Bo w Polsce wzrosła liczba samochodów, drogi są w fatalnym stanie, choć z drugiej strony coraz więcej pieniędzy idzie na ich remont, a młodzi kierowcy w zdezelowanych autach szaleją po odnowionych szosach. Wspomina też o drzewnych alejach. Ale te rosnące przy mniej uczęszczanych drogach wcale mu nie przeszkadzają. - Jakże można wycinać zabytkowe aleje? - pyta. - Krajobraz, który był kształtowany przez wieki, zostanie zniszczony w kilka lat. Wystarczy pojechać do Meklemburgii, by zobaczyć, jak tam zachowano stare aleje drzew. Nigdy wcześniej na Mazurach nie było tak źle, jak teraz.

Zimowski nagrał wystąpienie Gerda Hesse i rozmowę z nim. Prosił go o to kolega, który prowadzi portal rowerowy www.rowery.org.pl. Pierwszymi adresatami filmu są polscy politycy, którzy działają w Parlamentarnej Grupie ds. Komunikacji i Turystyki Rowerowej. Jest w niej 40 posłów. - Mimo że to, co mówi Hesse, jest powszechnie znane, odnoszę wrażenie, że nic sobie z tego nie robimy, a tracimy bardzo wiele - ocenia olsztyński rowerzysta Kazimierz Świerczyński.

Czego brakuje rowerzystom z Niemiec? Ścieżki asfaltowe wcale nie są dla nich najważniejsze, są świadomi, że to byłby luksus. Turystom rowerowym wystarczyłoby, by trasy biegnące w lesie, przez łąki czy nad jeziorami były utwardzone i oznakowane. Ich marzeniem jest też, by na ścieżki rowerowe wykorzystać nasypy kolejowe, którymi od kilkudziesięciu lat nie jeżdżą już pociągi.

Marek Zdziarski z Olsztyna, który zajmuje się organizowaniem rowerowych wczasów turystom z zagranicy, mówi, że skutki tych zaniedbań są już widoczne. - Liczba turystów rowerowych spada - mówi. - A ci, którzy u nas wypoczywają, wracają do siebie i robią nam antyreklamę. Brakuje bezpiecznych tras, a są pędzące autobusy i tiry. Niemcy szukają u nas kontaktu z przyrodą, spotykają to, co u nich zniknęło bezpowrotnie 30 lat temu. Zachwycają ich studnie, bocianie gniazda, zwierzęta w naszych lasach. Chcą zbaczać z głównych tras, zajeżdżać do wsi, które leżą z dala od wielkiego ruchu turystycznego. Nam potrzebna jest jedna spójna Mazurska Trasa Rowerowa.

Dlaczego jest tak źle? Odpowiedź na to pytanie ma Hesse. - To wina miejscowych polityków - mówi.

Co na to politycy? Czy turysta rowerowy może być zadowolony z warunków, w jakich wypoczywa na Warmii i Mazurach? - zapytałem Jarosława Słomę z zarządu województwa, odpowiedzialnego za turystykę. - A czy polski kierowca może być zadowolony z tego, jakie mamy drogi? Mamy potencjał, a sytuacja w najbliższych latach się poprawi - zapewnia. - Nie jestem zadowolony z dzisiejszej sieci dróg rowerowych. Ale z punktu widzenia gmin, trasy rowerowe nie są najważniejsze, na pewno nie tak jak wodociągi i bieżące potrzeby.

- W marcu do Olsztyna przyjedzie wiceminister rozwoju regionalnego, będziemy też rozmawiać o budowie tras rowerowych - zapowiada Grzegorz Nowaczyk z zarządu województwa, który odpowiada za drogi w regionie. - Jest przygotowywany projekt ścieżek rowerowych dla północnej części województwa.

Wojciech Grejciun


Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn






utworzono: 2008-02-21 11:53 przez: pawel
wyedytowano: 2008-02-21 12:05 przez: pawel 
aktywne od dnia: 2008-02-21 11:52
drukuj  zapisz  poleć artykuł
Komentarze użytkowników
Dodaj swój komentarz:
autor komentarza
treść:

%) :D 8) :) :P ;) :J :ok :( :[] :o :bad (!) (?) hihi! :wow :mniam :jezyk :$$ :evil :love :bzik :happy
Pozostało znaków:   Napisałeś znaków:
Przepisz kod z obrazka aby dodac swój wpis:




komentarze nie na temat, łamiące zasady netykiety, lub spam zostaną usunięte
ostatnio dodane
zobacz wszystkie
ostatnio komentowane
scieki_rowerowe_polska
scieki_rowerowe_swiat
pajacyk
 
Stowarzyszenie ROWEROWY TORUŃ działa na rzecz powstawania odpowiedniej infrastruktury rowerowej.
konto bankowe Lukas Bank: 82194010763055011500000000 NIP: 9562231407 Regon: 340487237 KRS: 0000299242
Wszystkie Prawa zastrzeżone.