W tym roku powstanie zapewne tylko kilka kilometrów obiecanych od dawna ścieżek i pasów rowerowych. Rozeźlony nastawieniem urzędników do cyklistów z pracy zrezygnował ratuszowy pełnomocnik rowerowy Stanisław Plewako.
Ratusz wciąż nie ma pomysłu na to, jak przyspieszyć i skoordynować budowę ścieżek rowerowych. Na razie politycy głośno mówią o cyklistach głównie przy okazji wyborów. Hanna Gronkiewicz-Waltz w kampanii wyborczej obiecała szybką budowę ścieżek rowerowych i pojechała nawet w rowerowej Masie Krytycznej. Ówczesny komisarz stolicy Kazimierz Marcinkiewicz kilka tygodni przed wyborami powołał pełnomocnika ds. transportu rowerowego. Został nim Stanisław Plewako. Od kilku dni nie pracuje już jednak w ratuszu. Zrezygnował z pracy, bo uznał, że ratusz nie podchodzi zbyt poważnie do tematów rowerowych. Pod koniec roku przestał być pełnomocnikiem prezydenta. Miał zacząć kierować nowo utworzonym wydziałem Transportu Rowerowego i Komunikacji Pieszej. - Ten wydział miał się zajmować rozległą tematyką, nie tylko infrastrukturą rowerową, ale także problemami pieszych czy niepełnosprawnych. Tymczasem miał zatrudniać tylko cztery osoby. Zaprotestowałem, bo przy takiej liczbie pracowników niewiele dałoby się zrobić - mówi Plewako. Przypomina, że budową i opieką nad ścieżkami rowerowych w Warszawie zajmuje się aż 20 podmiotów - oprócz Zarządu Dróg Miejskich są to urzędy dzielnic i Zarząd Oczyszczania Miasta. Jego wydział miał skoordynować plany rowerowe tych jednostek, ale wiele z nich nie chciało z nim współpracować. Oporny był zwłaszcza Zarząd Dróg Miejskich - twierdzi Plewako.
W miejskim wydziale rowerowym pracuje teraz tylko jedna osoba. Marcin Ochmański z biura prasowego ratusza zarzeka się jednak, że władzom miasta zależy na rowerzystach. - Bardzo nam przykro, że pan Plewako zrezygnował z pracy. Chcemy, żeby wydział rowerowy działał sprawnie. Niestety, pierwszy konkurs na jego pracowników nie wypalił, bo kandydaci nie spełniali kryteriów. Wkrótce będzie następny - zapowiada. Do koordynowania pracami na rzecz rowerzystów została właśnie skierowana Karolina Malczyk, pełnomocnik prezydenta ds. społecznych. Ochmański zdradza, że oprócz budowy ścieżek ratusz ma też inne cele. W ciągu kilku lat chce utworzyć wzorowaną na innych miastach europejskich sieć wypożyczalni rowerów, które będzie można wynająć i oddać w wielu punktach stolicy. Pilotażowe wypożyczalnie miałyby zacząć działać w przyszłym roku.
A na co mogą liczyć cykliści w tym roku? Najpewniej powstanie tylko kilka kilometrów ścieżek. Większość z nich to odcinki obiecywane już od kilku lat | na ul. Broniewskiego od Trasy Armii Krajowej do pl. Grunwaldzkiego (tu prace już się zaczęły - ścieżka ma być gotowa za trzy miesiące | wzdłuż remontowanego odcinka Puławskiej (od Dolnej do Domaniewskiej) | wzdłuż Marymonckiej, od Dewajtis do Zgrupowania AK "Kampinos" | wzdłuż Waryńskiego od pl. Konstytucji do Batorego (obiecywana od kilku lat - ma powstać w zastępstwie ścieżki na wyremontowanym dwa lata temu odcinku Marszałkowskiej). Oprócz tego mają powstać przejazdy rowerowe przez jezdnię na Modlińskiej i na Puławskiej na Ursynowie - łączące ścieżki na Poleczki i Pileckiego. W tym roku zacznie się zapewne budowa dłuższych odcinków ścieżek: | wzdłuż ul. Radzymińskiej i al. "Solidarności" od Kraśnickiej do Parku Praskiego i | wzdłuż Jagiellońskiej z Żerania do al. "Solidarności". Raczej nie uda się ich jednak skończyć w tym roku.
Są też szanse, że latem powstaną pasy rowerowe na jezdni: w al. Wojska Polskiego od pl. Grunwaldzkiego do pl. Inwalidów i na Emilii Plater i Noakowskiego od Al. Jerozolimskich do Politechniki.
Krzysztof Śmietana za:
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,87073,5090807.html
polecam również komentarze pod artykułem, jakże inne od tych na wrocławskim forum. ech Ci warszawiacy :)