Będzie zaczynała się w okolicach Janowa Podlaskiego, kończyła koło Tomaszowa. "Gazeta" dotarła do szczegółów budowy rowerowej autostrady w woj. lubelskim.
- Każdy turysta jest dla nas na wagę złota. Kiedy więc już się pojawi, będziemy robić wszystko, by go zatrzymać jak najdłużej - nie ukrywa Stanisław Woś, burmistrz Narola. - Na Roztoczu nie możemy liczyć na rozwój przemysłu, musimy więc ratować się turystką. Dlatego taka inwestycja to dla nas duża szansa.
Narol leży już w woj. podkarpackim i jest ostatnim punktem na mapie planowanej trasy rowerowej przez woj. lubelskie. Oprócz Lubelszczyzny i Podkarpacia rowerowa autostrada ma przebiegać przez woj. warmińsko-mazurskie, podlaskie i świętokrzyskie.
Burmistrz Woś już dziś ma pomysły, jak wykorzysta to, że to właśnie przez jego miasto będzie przebiegać autostrada. - Na pewno chciałbym umieścić przy niej tablice informacyjne, co warto zwiedzić w Narolu i w okolicy. Pojawią się też mapy już istniejących szlaków rowerowych, tak by turystów zachęcić do ich odwiedzenia - wymienia. Turyści przy trasie znajdą też tablice podpowiadające, gdzie zjeść lub przenocować.
"Gazeta" dotarła do planowanego przebiegu trasy. Piotr Franaszek, p.o. dyrektora departamentu promocji, turystyki i współpracy zagranicznej zaznacza jednak, że może się ona jeszcze zmienić. - Jesteśmy na etapie konsultacji z gminami - tłumaczy. Z wstępnej koncepcji wynika, że rowerowa autostrada w naszym województwie zacznie się w miejscowości Gnojno koło Janowa Podlaskiego. Na jej trasie znajdą się Biała Podlaska i Parczew. W Dębowej Kłodzie rozdzieli się na dwa kierunki. Pierwszy: przez Lubartów, Lublin, Bychawę, Kraśnik pobiegnie do Zawichostu, gdzie połączy się z rowerową autostradą woj. świętokrzyskiego. Drugi: przez Chełm, Zamość, Tomaszów Lubelski do Narola. - Z założenie autostrada miała przebiegać przez atrakcyjne turystycznie miejscowości - tłumaczy Franaszek. W sumie w woj. lubelskim powstanie około 500 km trasy rowerowej. Jej łączna długość w całej Polsce będzie cztery razy większa.
Fragment rowerowej autostrady pobiegnie również przez Lublin. Nie wiadomo jeszcze, którędy dokładnie i czy pokryje się z już istniejącymi ścieżkami rowerowymi. - Niewykluczone, że częściowo tak, ale idea jest taka, by budować nowe odcinki - mówi Franaszek.
Rowerowa autostrada będzie miała asfaltową nawierzchnię, ale miejscami będzie po prostu leśną drogą. Przy całej trasie mają powstać parkingi. Ministerstwo Rozwoju Regionalnego, które koordynuje projekt, nie określiło jeszcze, jak będą wyglądać.
- Autostrada ma umożliwiać szybki przejazd. Nam zależy na tym, aby potencjalny turysta rowerzysta raczej się nie spieszył i na spokojnie kontemplował uroki Lubelszczyzny - zauważa Michał Zieliński z departamentu promocji i turystyki urzędu marszałkowskiego.
Budowa autostrady ma ruszyć w połowie przyszłego roku. Docelowo gotowa ma być w 2012 roku. Jej koszt to ok. 50 mln euro. Ok. 42,5 mln zostanie sfinansowanych z Programu Operacyjnego Rozwój Polski Wschodniej, 5 mln zapłaci budżet państwa, województwa z własnej kieszeni wyłożą w sumie 2,5 mln.
Małgorzata Domagała
Źródło:
Gazeta Wyborcza Lublin
27 czerwca 2008