W sobotę kolejna Masa Krytyczna. Rowerzyści domagają się m.in., aby MZD ustosunkował się do ich pomysłów na przebudowę ul. Nieszawskiej i Szosy Chełmińskiej. Drogowcy propozycje wzięli pod uwagę. Ale zapomnieli poinformować o tym wnioskodawców.
15 lutego stowarzyszenie Rowerowy Toruń wysłało dwa pisma do Miejskiego Zarządu Dróg w Toruniu, w których przedstawiło swoje propozycje przebudowy ul. Nieszawskiej i Szosy Chełmińskiej. Przy obu jezdniach ma powstać ścieżka dla cyklistów. Ich zdaniem może to jednak być kolejnym rowerowym bublem, czyli nieefektywną trasą, która w żaden sposób nie wpłynie na usprawnienie komunikacji w mieście. Rowerowy Toruń wylicza: ? drogi rowerowe powstaną tylko z jednej strony jezdni ? nawierzchnia ma być wykonana z kostki, a nie z asfaltu ? ścieżki urywają się w kilku miejscach i nie są wystarczająco odseparowane od chodników. Do tej pory cykliści nie otrzymali odpowiedzi.
Podczas sobotniej Rowerowej Masy Krytycznej, czyli przejazdu kolumny cyklistów ulicami miasta, uczestnicy będą protestować przeciwko niedogodnościom w komunikacji. Podają przykład ul. Żółkiewskiego i wiaduktu, gdzie wybudowana ścieżka - ich zdaniem - jest w złym stanie i wcale nie ułatwia życia właścicielom dwóch kółek. - Po raz kolejny apelujemy o konsultowanie projektów drogowych uwzględniających przebieg dróg dla rowerów (...) by sytuacja z Żółkiewskiego i z wiaduktu nie została powtórzona - piszą na stronie www.rowerowytorun.com.pl.
Wiadomo, że cyklistom nie uda się wywalczyć ścieżek wszędzie tam, gdzie by chcieli. MZD jest związany "Program rozwoju komunikacji rowerowej w Toruniu na lata 2007-2015", zatwierdzonym uchwałą Rady Miasta i nie ma środków na wybudowanie dodatkowych tras. W przypadku ul. Nieszawskiej i Szosy Chełmińskiej drogowcy wzięli jednak propozycje rowerzystów pod uwagę. - Autor projektu przebudowy Szosy Chełmińskiej został zobowiązany do zmiany nawierzchni na asfaltową i do przeanalizowania pozostałych postulatów, jakie do nas wpłynęły. Jeśli uzna, że propozycje są niemożliwe do przyjęcia, będzie musiał to uzasadnić - mówi Agnieszka Kobus-Pęńsko, rzecznik toruńskiego MZD. - W przypadku ul. Nieszawskiej staraliśmy się maksymalnie ułatwić życie cyklistom. Niestety, jeden odcinek trasy przebiega przy ul. Zagrodowej, gdzie teren przy chodniku jest własnością prywatną. Dlatego nie można tam wybudować ścieżki. Rowerzyści będą zmuszeni dzielić kawałek trasy z pieszymi. - W sobotę cykliści zamierzają protestować przeciwko temu, że nikt nie konsultuje z nimi planu przebudowy dróg. Skoro ich pisma spotkały się z częściową akceptacją, dlaczego nie zostali o tym poinformowali? - pytam. - Nasze niedopatrzenie. Zdaję sobie sprawę, że powinniśmy przygotować odpowiedź w ciągu miesiąca. Wkrótce poinformujemy ich o naszych decyzjach - wyjaśnia Kobus-Pęńsko.
Tomasz Ciechoński,
Gazeta Wyborcza Toruń