W sprawie przebudowy ulicy Mickiewicza w Toruniu na deptak, otrzymaliśmy list od Czytelnika.
Miasto dla wszystkich - także ulica Mickiewicza. Pomysł wydzielenia z ulicy Mickiewicza tzw. deptaka, czyli części dostępnej tylko dla pieszych jest równie niedorzeczny i szkodliwy, jak poprzednia koncepcja modernizacji tej ulicy, przewidująca dwa pasy ruchu samochodowego. Jedna i druga koncepcja nie przewiduje ruchu rowerowego, który w takiej dzielnicy, jak Bydgoskie, na takiej ulicy jaką jest Mickiewicza powinien mieć obok ruchu pieszego priorytet. Ulica ta powinna być udostępniona dla samochodów osobowych i niedużych dostawczych (do 1,5 ton) w ruchu spowolnionym - lokalnym wyłącznie dla dojazdu do posesji i instytucji. Do tego wystarczy jeden pas ruchu o szerokości 4,5-5 metrów, tak by swobodnie mogły jeździć pojazdy specjalne (straż pożarna, karetki, policja) i obsługi ludności. Powinno być ograniczenie prędkości do 40 kilometrów na godzinę i tonażu, jak wyżej.
Dwa pasy ruchu umożliwiają wyprzedzanie, a więc nadmierną prędkość w dzielnicy mieszkalnej, co jest absolutnie nie do przyjęcia. Nieporozumieniem jest tak samo nadanie ulicy charakteru deptaka, bo to uniemożliwia obsługę wielu instytucji, sklepów, dostęp do usług. Nie można popadać ze skrajności w skrajność. Szerokość pasa wolnego od zabudowy waha się od 28 do 18 metrów, średnio 20-23 metry, więc można tam zaprojektować ulicę, na której będzie miejsce dla pieszych, dla rowerzystów i dla samochodów osobowych w ruchu lokalnym.
Taki sposób organizacji ruchu przedstawiono już władzom miasta (Stowarzyszenie Rowerowy Toruń). Teraz tylko trzeba zatrudnić fachowego projektanta rozumiejącego ideę koegzystencji różnych rodzajów ruchu i potrafiącego je pogodzić, a nie tylko oferującego najniższą cenę za projekt.
Juliusz Wysłouch
Nowości, 18 czerwca