Witamy na stronie stowarzyszenia | Dzisiaj jest niedziela 28 maja 2017
Logowanie     Rejestracja     Home     Mapa serwisu     Kontakt     pl en de

Handlowcy wysłali list do prezydenta w sprawie Starówki - artykuł z Gazety Pomorskiej o miejscach parkingowych na Starym Mieście

Handlowcy wysłali list do prezydenta w sprawie Starówki

Toruńscy handlowcy zaniepokojeni o przyszłość Starówki wysłali list do prezydenta. -Chcemy, by ktoś nas wysłuchał - mówią.

"W związku z niepokojącymi informacjami i znacznym ograniczeniu miejsc parkingowych w okolicach Rynku Nowomiejskiego, jako osoby żywo zainteresowane, pozwalamy sobie wyrazić zaniepokojenie tym faktem. Cieszy nas fakt, że Urząd Miasta, a szczególnie osoba menedżera Starówki dostrzegają problem związany z absolutnie niewystarczającą ilością miejsc parkingowych w obrębie Starego Miasta" - piszą handlowcy do prezydenta i Miejskiego Zarządu Dróg. Pod listem znalazło się 78 pieczątek m.in. firm handlowych, banków, salonów, księgarni, biur podróży i sklepów z toruńskiej Starówki.

Jej menedżer Andrzej Szmak, który dziś oficjalnie obejmuje swoje stanowisko, pisma nie widział. - Niezręcznie mi wypowiadać się przed prezydentem, ale na pewno będziemy się zajmować również sprawami, które nurtują handlowców - odpowiada.

Chcemy współpracować

Na razie jednak menedżera Starówki czeka załatwianie spraw organizacyjnych. - Przez pierwsze trzy miesiące nie będę podejmował żadnej radykalnej ofensywy, bo nie mam ani siedziby, ani ludzi - wyjaśnia.

Swoje zdanie na temat parkowania jednak ma: - W Holandii do środka miasta dopuszcza się nawet autobusy, tylko trzeba zauważyć, że ich standard znacznie odbiega od naszych. U nas konsekwencją zmiany nawierzchni na Starówce jest totalne ograniczenie ruchu, z czym nie do końca się zgadzam. Według mnie problem parkowania w Toruniu powinno się jeszcze raz kompleksowo przeanalizować.

O dyskusję chodzi również handlowcom. Chcą przedstawić prezydentowi swoje argumenty. Dlaczego? "Istnieje obawa, że (...) odrestaurowane ulice zamienią się w wyludniony skansen czynny od 8 do 18".

- Tu naprawdę pracują ludzie chętni do wspierania różnych miejskich inicjatyw. Oczekujemy tylko, żeby urzędnicy również wykazali trochę empatii - mówi Katarzyna Łuczak z Galerii "Szafa".

"Nie ukrywamy także, że nasza sytuacja jako przedsiębiorców prowadzących działalność w obrębie Starówki, uzależniona jest od możliwości komunikacyjnych tej części miasta. Pomimo wielu niedogodności nadal działamy, ale nie wiadomo jak długo jeszcze. Bez parkingów dla klientów i pracowników, z utrudnionym dostępem dostawców" - piszą.

Ewa Rybak-Jankowska, która na Rynku Nowomiejskim prowadzi sklep z bielizną "Lilly" nie wyklucza jego przenosin w inne miejsce.
- Łatwiej jest prowadzić sklep w galerii, pod którą klient podjeżdża i bez problemu parkuje - mówi.

Maciej Karczewski - optometrysta, właściciel sklepu z okularami stawia tezę, że ograniczanie miejsc parkingowych w obrębie Nowego Rynku służy wzmocnieniu pozycji hipermarketów w Toruniu.
- Wydaje się ogromne pieniądze na remont nawierzchni, a chodzą po nim głównie gołębie - denerwuje się Karczewski i przypomina różne zapowiedzi związane z ożywieniem Nowego Rynku, które zwykle nie przynosiły efektów.
- Był Jarmark Dominikański, ale go przeniesiono? Dlaczego? Pan Zawal (prezes Targów Toruńskich) stwierdził, że trudno tu handlować. Dlaczego? Bo nie ma gdzie parkować! - mówi.
Kupcy ze Starówki rozważają nawet pomysł zwracania klientom za parking.
- Tylko muszą mieć gdzie parkować. Nikt nie będzie jeździł w kółko, tracąc czas, aby znaleźć wolne miejsce - mówią.

Parkingów będzie mniej

Marian Arendt z Miejskiego Zarządu Dróg sam przyznaje, że zmienił bank na taki, przed którym łatwo można znaleźć miejsce do parkowania.
- Nie zajmuję się organizacją ruchu, tylko prowadzę strefę płatnego parkowania i też mnie denerwuje, że miejsc ubywa, bo wpływy ze strefy maleją - deklaruje.

W tym roku w obrębie starówki ubędzie 278 miejsc parkingowych i na tym się nie skończy. W przyszłym roku planowane są kolejne ograniczenia.
Marian Arendt jednak dodaje: - Nie jestem przeciwko kupcom, ale zdecydowanie opowiadam się za koncepcją, którą konsekwentnie wdraża prezydent miasta, polegającą na niemal całkowitym wyprowadzeniu ruchu kołowego z zespołu staromiejskiego.
Prezydent Michał Zaleski list handlowców skierował do Zbigniewa Fiderewicza. Wiceprezydent miasta jeszcze się z nim nie zapoznał. Do sprawy wrócimy.

Gazeta Pomorska, Kamila Mróz, 30 września 2008


wyedytowano: 2008-10-01 23:00
aktywne od dnia: 2008-10-01 22:32
drukuj  
Komentarze użytkowników (7)
pawel, 2008-10-01 23:19:50
zamykanie czesci Starego miasta dla samochodow jest rozwiazaniem dobrym. nasza starowka jest dosyc mala, nikomu sie jeszcze krzywda nie stala gdy musial sie przespacerowac kilkanascie minut. rozumiem ze sa osoby, ktory by chcialy podjezdzac wszedzie samochodem, ale jak trafnie zauwazyli niektorzy kupcy takie warunki stwarazaja hipermarkety.

dlatego dzialania MZD i Prezydenta w tym zakresie popieram  :)

wedlug mnie starowka jest za malo "zroweryzowana" - brakuje parkingow, stoajkow, kontrapasow. "zroweryzowanie" starowki mogloby byc zacheta do porzucenia samochodu w przypadku podrozy do samego centrum.

oczywiscie parkingow samochodowych w Toruniu brak, zapewne w przyszlosci kilka powstanie, jednak nie mozna przesadzac z ich iloscia - zbyt duza liczba parkingow generuje po prostu zbyt duzy ruch samochodow.
Rafał, 2008-10-02 10:07:50
A na szerokiej przez całą długość powinna być wytyczona ścieżka rowerowa. Przecież tam jest tyle miejsca, że dwie ścieżki by się zmieściły.
tuitmo, 2008-10-02 13:21:34
zmieścić by się zmieściły ale jest tak duże natężenie ruchu pieszego, że nie ma gdzie jej wytyczyć. Z każdej strony sklepy, stoiska,, to jednak deptak. Trzeba tak usprawnić ruch bocznymi ulicami aby dało się rowerem ominąć szeroką.
malgosia, 2008-10-02 17:07:40
A ja uwazam że powinien byc w obrebie starówki jakiś duzy, wielopoziomowy parking. Oczywiscie jestem za tym zeby byly tez parkingi dobrej jakosci dla rowerow, w koncu jedno z drugim sie nie wyklucza, ale nie oszukujmy sie - wiekszosc ludzi i tak bedzie chciala dojechac samochodem. NIe chcialabym sytuacji ze hipermarkety wypra drobny handel ze starowki, bo to by oznaczalo ze stanie sie ona rownie martwa jak ta w Gdansku- chodza po niej tylko niemieccy turysci
julo, 2008-10-02 18:55:29
Starówka pozbawiona możliwości parkowania samochodów wcale nie musi być martwa. Centrum Salzburga (miasto Mozarta) jest niemal całkowicie wolne od samochodów, centrum Cortiny d Ampezzo (Zakopane to przy Cortinie pikuś) żyje całą dobę, w centrum Grazu są tylko tramwaje (cichutkie) i nikt nie mówi o wymarłym mieście. Ale żeby kupić gacie i klej do tapet wcale nie trzeba zajeżdżać pod drzwi sklepu! W wymienionych miastach na głównych "spieszonych" ulicach kwitnie handel, są nawet domy towarowe, kawiarnie, restauracje, salony obuwnicze czy z elegancka bielizną i wszystko działa. I chodzą po tych ulicach ludzie: mieszkańcy, turyści, ci w garniturach od Armaniego i ci w turystycznych ubiorach, co zeszli z gór, i japońskie wycieczki, których tam pełno. Nie ma mowy o skansenie zamierającym o 8 wieczorem. To nieprawda, że nie ma gdzie parkować w obrębie starówki, chodzi o to, że wszyscy chcą dojechać samochodem niemal pod drzwi sklepu, chodzi o to, że nie chce się przejść 100- 200 metrów. To nieprawda, że cała wolna przestrzeń ma być dla samochodów i ich kierowców. Mentalnie ci handlarze gaciami są w latach 60-tych ubiegłego wieku. Tak zagospodarowywano centra miast w tamtych czasach na Zachodzie. Dziś niemal nic z tego nie zostało,a samochody wypchnięto poza centra. Teraz tam się chodzi lub jeździ na rowerach. I niech przestaną gadać o zamieraniu Starówki. Tu chodzi nawet nie o wygodę, tylko o wygodnictwo zmotoryzowanych. A jako przykład takiego wygodnictwa niech posłuży droga dla rowerów między dworcem autobusowym a ul.Szumana - przed wydz. rejestracji UM: stoi na tej oznakowanej drodze nawet po 8,9 samochodów, a na parkingu obok zawsze są wolne miejsca. Jaka jest odległość od bramy parkingu do drzwi urzędu? - 50m. Bo się nie chce d..ruszyć!
malgosia, 2008-10-02 20:53:07
Nie porównywałabym miast krajów wysoko cywilizowanych z Toruniem...chociażby dlatego że w tych miastach o których piszesz nie buduje się hipermarketów w centrach miast, tylko na obrzeżach. Poza tym Salzburg i Cortina to atrakcje turystyczne takiej klasy, że nie muszą się martwić o puste ulice.
W Toruniu na siłę forsuje się pomysł całkowitego wyrzucenia samochodów ze starówki, ale czy idzie za tym jakaś koncepcja np, zwiększenia częstotliwości tramwajów i autobusów, ułatwień dla rowerzystów, słowem jakiejś alternatywy dla samochodu? Nie!
waldek, 2008-10-02 21:09:35
popieram wyprowadzeie samochodow ze starowki ale musi to sie wiazac z poprawa komunikacji i budowa parkingow podziemnych w okolicach centrum. mieszkam poa toruniem a musze tu byc prawie codziennie a zaparkowanie w poblizu centrum to tragedia, problem nie dotyczy tylko starowki ale przenosi sie na cale jej okolice.

osobiscie coraz czesciej rezygnuje z robienia zaupow na starowce czy korzystania tu z jakichkolwiek uslug
Dodaj swój komentarz:


:) :| :( :D :o ;) :/ :P :lol: :mad: :rolleyes: :cool:
pozostało znaków:   napisałeś znaków:
Ankieta
Jak oceniasz rok 2016 pod kątem rozwoju infrastruktury rowerowej w Toruniu?
ankieta aktywna od: 2017-01-10 20:14

Newsletter
podaj email:

 
Sklepy i serwisy rowerowe w Toruniu

Stowarzyszenie ROWEROWY TORUŃ działa na rzecz powstawania odpowiedniej infrastruktury rowerowej.
konto bankowe BGŻ S.A. 71203000451110000002819490 NIP: 9562231407 Regon: 340487237 KRS: 0000299242

Wszystkie Prawa zastrzeżone. Cytowanie i kopiowanie dozwolone za podaniem źródła.
SRT na Facebook