Witamy na stronie stowarzyszenia | Dzisiaj jest czwartek 21 września 2017
Logowanie     Rejestracja     Home     Mapa serwisu     Kontakt     pl en de

Rowerem lepiej w Bydgoszczy niż w Toruniu? - relacja autorstwa Macha

Władze Rowerowego Torunia, w osobie Pawła, zleciły mi w te wakacje dodatkowe zadanie domowego. Mianowicie mam zająć się zbadaniem infrastruktury ścieżek rowerowych w Bydgoszczy. Czemu ja? (Pewnie dlatego, że tu mieszkam). Nie dość, że w ogóle z nich nie korzystam, nie lubię być na nich „wstrząśnięty, nie (z)mieszany”, a poza tym przecież w Bydgoszczy praktycznie nie ma porządnych ścieżek rowerowych. No ale cóż zgodziłem się i ruszyłem do miasta szukać czerwonych dróg. Postanowiłem skoncentrować się na najnowszych inwestycjach w mieście, do których należą m.in. trasa W – Z oraz przebudowa infrastruktury przy stadionie Zawiszy.

Pewnego popołudnia wracając z Fordonu, zbadałem przebieg ścieżki wzdłuż ul. Kamiennej - jest to fragment obwodnicy miasta wschód – zachód. Szczególnie intrygowała mnie ta kwestia, ponieważ w połowie lipca otwarto wiadukt drogowy za dworcem głównym PKP co umożliwiło połączenie wcześniejszych odcinków drogi i wyprowadzenie części ruchu z miasta.
Ciąg, wiodący przez miasto, zaczyna się starą, niezbyt obiecującym fragmentem. Szerokość dobra, oznakowanie względne, nawierzchnia beznadziejna – polbruk z frezem. (odcinek Kamiennej od Wiaduktu Warszawskiego do ul. Łęczyckiej).
Jednak dalej było o niebo, albo i dwa lepiej. Ścieżka oddzielona od chodnika pasem zieleni, oznakowana, barierki, żyć nie umierać. Dobrą, jak na polskie warunki, drogą dotarłem do ulicy Sułkowskiego.




odcinek od Łęczyckiej do Wyszyńskiego

 trochę dalej sytuacja się pogarsza - od ul. Wyszyńskiego do Sułkowskiego

Tam sytuacja nieco się pogorszyła. Ze względu na to, że jest to starszy odcinek drogi podobnie jak Kamienna, jest on pokryty frezem, nie jest równy, dość zaniedbany, ale cały czas nie najgorszy.
Jednak piekło zaczyna się po przecięciu jednej z głównych ulic w Bydgoszczy – Gdańskiej.
Ścieżka wiedzie środkiem chodnika, jest źle oznakowana, stoją na niej samochody no i oczywiście frez. Jednym słowem katastrofa.


czemu po środku  (fragment od Gdańskiej do widuktu koło PKP)


dalsza część nowej inwestycji, rowerzyści górą !!!, za rowerzystą widać niebezpieczny przejazd

Jednak po uporaniu się z tym fragmentem (ok. 300 – 500 m) trafiłem na nowiutki wiadukt.
I tak powinna wyglądać ścieżka rowerowa... Praktycznie cały odcinek od wiadukty za dworcem PKP do Brdy jest oddzielony od chodnika pasem zieleni a od drogi barierkami i murem dźwiękochłonnym. Ścieżka jest równa, dobrze oznaczona, krawężniki dopasowane do potrzeb jednośladów, poza jednym (akurat przy zjeżdżaniu z górki z dużą prędkością musimy na niego trafić – aj boli). Trzeba też uważać na przejazdach przez ulicę, ponieważ widoczność jest bardzo ograniczona.


nowy wiadukt - taka droga nas czeka gdy uciekniemy z fatalnego frezu


nowy wiadukt - ścieżka na wiaduktem za PKP - nówka


nocne wojaże - fragment ścieżki na wiadukcie, co warte podkreślenia jest on przeznaczony dla pojazdów do 2.5 t, także TIR nas nie będzie tam ścigał


nocne wojaże - nowy czerwony wiadukt, po prawej światła z bocznego boiska

nocne wojaże - znowu wiadukt

Jednak zawsze musi trafić się jakaś lipa. Po przejechaniu 500 m ścieżka urywa się i trafiamy na ogrodzenie, które trzeba ominąć ostrym łukiem uważając na pieszych. Jest to duża wada, jednak może być to spowodowane tym, że za płotem znajduje się nekropolia.


przejazd przez jezdnię i dalej w dół do Brdy, w oddali komin elektrociepłowni


przeskoczyliśmy przez fatalny krawężnik no to teraz na cmentarz

Po przekroczeniu Brdy trafiamy w ulicę Nad Torem. Inwestycja ma kilka lat i podobnie jak Kamienna, odpowiada a raczej nie starszym standardom. Na początku trafiamy na ostry zakręt, na którym dwóch rowerzystów nie jest się wstanie minąć, a trzeba też uważać na wysoki krawężnik. Dalej czeka nas frez i krawężniki. Droga nie jest za dobrze oznakowana, często pokryta szkłem, a kończy się wraz z zabudowaniami, gdzie wjeżdżamy do lasu
Omówiona struktura umożliwia przejechanie nam Bydgoszczy bez schodzenia z roweru. Sam byłem zdziwiony, że w moim mieście jest taka długa ścieżka rowerowa.


i tak po frezie prosto przed siebie


niebezpieczny zakręt na początku ul. Nad Torem, no i trochę szkła


twarde rowerzystki, widać jak druga Pani wychodzi z ostrego łuku, zwróćmy uwagę na charakterystyczną pochyloną sylwetkę


koniec i do lasu ( koniec ścieżki na ul Nad Torem)

Kolejną inwestycją jest wspominany stadion Zawiszy i infrastruktura wokół niego. Fragment ma zaledwie koło 1,5 do 2 km, ale jest godny uwagi. Droga rowerowa połączona z chodnikiem, odgrodzona od torowiska, oświetlona, oznakowana, a co najważniejsze znajduje się po obu stronach jezdni. Myślę, że zdjęcia przybliżą wygląd tej inwestycji. Co ważne przy budowie nowego wiaduktu drogowego nad torowiskiem – zresztą wiodącym do Torunia – nie zapomniano o dukcie dla bicyklów, oczywiście po dwóch stronach konstrukcji.
Ścieżka ta łączy się z opisywaną trasą w-z, ale co ważniejsze prowadzi do największego w Bydgoszczy parku w Myślęcinku, częstego miejsca wypadów rowerzystów.

nocne wojaże - droga prowadząca na Stadion Zawiszy

nocne wojaże - stadion i fragment drogi z przejściem dla pieszych

 

nocne wojaże - przy okazji zwiedzania trafiłem na początek montażu wyremontowanego wiaduktu dla tramwai

Ostatnim elementem moich badań stało się osiedle Szwederowo. Tu inwestycje ruszyły dopiero po budowie jednego z marketów. Droga rowerowa jest krótka, ale bez frezu. Nie łączy się z żadnym innym duktem, ale można nią dojechać chociażby na rynek.


Szwederowo - fragment prowadzący na rynek


Szwederowo - droga wiedzie w kierunku ronda Kujawskiego, po prawej rzeczony market, w oddali kościół na Wyżynach


Podsumowując... jednak w moim mieście są ścieżki rowerowe.
Byłem zaskoczony stanem i długością duktów rowerowych w Bydgoszczy. Nowe inwestycje, które w ciągu ostatnich kilku lat poczyniono w mieście pozytywnie przyczyniły się do rozwoju sieci rowerowej. Jednak drogi pomimo kilku wyjątków nie stanowią całości. Są fragmentaryczne. Starsze inwestycje niestety pokryte frezem, w nowych już się to nie zdarza, jednak zupełnie brakuje asfaltu.
Ostatnio samochodem zawitałem do Fordonu. Tam drogi rowerowe są również szczątkowe. Jednak są przemyślane i dobrze wykonane. Co mnie zaskoczyło, gdy droga się kończy, rowerzysta może swobodnie zjechać na jezdnię – umożliwia mu to obniżony krawężnik i znak ostrzegający kierowców – i ruszyć w bój z samochodami.

Nie potrafię obiektywnie stwierdzić czy infrastruktura rowerowa jest lepsza w Toruniu czy w Bydgoszczy. Nie znam na tyle Grodu Kopernika by móc wystawić ocenę odzwierciedlającą rzeczywistość. Jedak po niecałym roku ostrego pedałowania nie natknąłem się na infrastrukturę odpowiadającą bydgoskiej, była ale inaczej rozwiązana. Jednak to co, według mnie świadczy o lepszym żywocie bydgoskich rowerzystów, jest brak tak licznych w Toruniu znaków „zakaz jazdy rowerów”. Nie wiem który z toruńskich urzędników stwierdził, że skoro istnieje droga rowerowa, to na jezdni można postawić zakaz.
Mam nadzieję, że nie jestem jedyną osobą, którą irytuje taka sytuacja.
Na koniec chciałem zaznaczyć, że przedstawione przeze mnie fragmenty tras rowerowych są jednymi z lepszych w mieście, jednak mamy u nas również buble albo zupełny brak ścieżek.

tekst i zdjęcia: Machu


Lokalizacja istniejących i planowanych dróg rowerowych w Bydgoszczy >> zobacz PDF
- przygotowane przez Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej w Bydgoszczy


Poglądowa mapka przedstawiająca opisane przez Macha odcinki:


Wyświetl większą mapę


wyedytowano: 2008-08-30 21:32
aktywne od dnia: 2008-08-30 21:30
drukuj  
Komentarze użytkowników (3)
malgosia, 2008-09-01 12:16:11
Hm, czyli mimo wszystko optymistycznie. Z Torunia pewnie taka relacja byłaby smutniejsza:/
matixg, 2008-09-02 00:19:59
dzisiaj jechałem przez całą długość Fordońskiej  :) wrażenia niezapomniane  :)
kita, 2009-03-17 20:55:38
Jeśli chodzi jeszcze o ścieżki rowerowe lub oznaczone ścieżki dla rowerów to od Ronda Toruńskiego jest wyznaczona i oznakowana droga dla rowerów wzdłuż kanału Bydgoskiego dochodząca do Starego Rynku.
choć ostatnie czasy rozkopana przez kładzenie nowej instalacji ściekowej.

Więcej zdjęć Bydgoskich ścieżek rowerowych, patrząc na galerię od tyłu widzimy zdjęcia opisanej przez Macha ulicy Kamiennej do ul. Gdańskiej
http://kitaxc.galeria.interia.pl/galeria,g_id,90299,from,40,cnt,52

Pozdrawiam
kita
Dodaj swój komentarz:


:) :| :( :D :o ;) :/ :P :lol: :mad: :rolleyes: :cool:
pozostało znaków:   napisałeś znaków:
Ankieta
Jak oceniasz rok 2016 pod kątem rozwoju infrastruktury rowerowej w Toruniu?
ankieta aktywna od: 2017-01-10 20:14

Newsletter
podaj email:

 
Sklepy i serwisy rowerowe w Toruniu

Stowarzyszenie ROWEROWY TORUŃ działa na rzecz powstawania odpowiedniej infrastruktury rowerowej.
konto bankowe BGŻ S.A. 71203000451110000002819490 NIP: 9562231407 Regon: 340487237 KRS: 0000299242

Wszystkie Prawa zastrzeżone. Cytowanie i kopiowanie dozwolone za podaniem źródła.
SRT na Facebook