Witamy na stronie stowarzyszenia | Dzisiaj jest wtorek 23 października 2018
Logowanie     Rejestracja     Home     Mapa serwisu     Kontakt     pl en de
Stowarzyszenie Rowerowy Toruń

Aktualności

2018-07-17 Jeden rowerowy dzień w Rotterdamie

W czerwcu 2018 roku mieliśmy okazję zwiedzić holenderski Rotterdam. Jak Holandia to rowery więc było gdzie pojeździć. Co prawda był to tylko jeden dzień, na dodatek niestety trochę deszczowy, ale na szczęście udało nam się zrealizować plan i zobaczyć wszystkie miejsca, które zamierzaliśmy. Zapraszamy do przeczytania krótkiej relacji i obejrzenia zdjęć.

Rotterdam to drugie co do wielkości miasto Holandii (około 610 tys. mieszkańców). Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że wchodzi ono w skład tzw. Randstadu, czyli megalopolis w zachodniej Holandii, która obejmuje cztery największe miasta: Amsterdam, Rotterdam, Utrecht i Hagę oraz pozostałe miasta i tereny leżące w okolicy. Cały obszar jest jednym z najsilniej zurbanizowanych w Europie i zamieszkuje go około 8,2 mln mieszkańców.

Sam Rotterdam różni się dość mocno od typowych holenderskich miast. W czasie drugiej wojny światowej miasto zostało praktycznie zrównane z ziemią w wyniku niemieckiego nalotu. Po wojnie nie zdecydowano się na odbudowę miasta w starym stylu, tylko postawiono stworzyć nowe miasto w oparciu o nowoczesną architekturę. Często mówi się o Rotterdamie, że jest to miasto szkła i stali, nie każdy to lubi i dlatego albo Rotterdam się kocha albo nienawidzi. Ciężko jednak pozostać obojętnym wobec jego architektury, i o ile starsze budynki bywają kontrowersyjne w swoich założeniach, o tyle najnowsza zabudowa stoi na zdecydowanie wysokim poziomie i naprawdę robi duże wrażenie. Miasto ma wiele do zaoferowania, prężnie się rozwija i przyciąga wielu nowych mieszkańców, w tym również Polaków. W niektórych dzielnicach bez trudu można było zobaczyć polskie sklepy, restauracje, samochodowe rejestracje ze znaczkiem PL oraz usłyszeć język polski.

Jeśli chodzi o infrastrukturę rowerową to na pewno nie jest ona tak doskonała jak w innych holenderskich miastach, ale i tak jest tysiąc razy lepsza niż w jakimkolwiek polskim mieście. Rowerzystów nie ma na ulicach aż tak wielu, jak chociażby w Amsterdamie, ale może to wynikać ze specyfiki miasta, które jest dość rozległe i mocno przecięte rzeką i portem. Jest jednak kilka rowerowych rozwiązań wartych zobaczenia i oczywiście przetestowania.

Trasę rozpoczęliśmy w Schiedam, niewielkim mieście, które wchodzi w skład zespołu miejskiego Rotterdamu. Miasteczko słynie z lokalnego trunku o nazwie Jenever oraz wiatraków galeriowych, które są najwyższymi na świecie wiatrakami tego typu (najwyższy z nich mierzy 33m.) Początek trasy specjalnie zaplanowaliśmy w Schiedam aby móc przejechać tunelem rowerowym pod Nową Mozą.

Beneluxtunnel został otwarty w 1967 roku i pierwotnie był tylko tunelem dla samochodów. W 2002 roku dobudowano kolejne nitki dla samochodów, metra oraz dla pieszych i rowerzystów. Do tunelu można dostać się ruchomymi schodami lub windą. Długość tunelu to około 800 metrów. Nie był to ostatni tunel rowerowy jaki pokonaliśmy podczas tej wycieczki.

Drugim był Maastunnel, który również posiada nitkę dla samochodów oraz odrębną część dla pieszych i rowerzystów. Tunel został otwarty w 1942 roku, ma długość 585 m, najgłębszy punkt znajduje się 20 metrów pod powierzchnią i jest to najstarszy tunel drogowy w Holandii. Początkowo rozważano w tym miejscu budowę mostu, jednak ze względu na portowy charakter Rotterdamu zdecydowano się na tunel, aby nie utrudniać ruchu statków. W końcu znajduje się tutaj największy europejski port o długości 40 km. W latach pięćdziesiątych 40 tys. rowerzystów codziennie korzystało z czterech ruchomych schodów po obu stronach tunelu. Z rana trzy były używane w kierunku centrum, a wieczorem odwrotnie. Obecnie z tunelu korzysta około 4,5 tys. rowerzystów dziennie. Jest to znacznie mniej niż dawniej, ale teraz rowerzyści mają do dyspozycji znacznie więcej mostów, którymi mogą przedostać się na drugą stronę rzeki.

Jednym z nich jest położony w centrum Erasmusbrug. Jest to połączony most wantowy i most zwodzony, drugi co do wielkości most w Holandii. Został otwarty w 1996 roku, ma długość około 802 m. Najbardziej wysunięte na południe przęsło mostu to 89-metrowy most zwodzony. Jest to największy i najcięższy most zwodzony w Europie Zachodniej, a jego płyta jest największą tego typu na świecie.

W mieście jest oczywiście mnóstwo różnego rodzaju infrastruktury rowerowej, zarówno lepszej, jak i gorszej, ale zdecydowanie tunele i mosty są jednymi z ciekawszych rozwiązań.

Rotterdam zadziwia nowoczesną architekturą, oryginalnością budynków i aranżowaniem przestrzeni oraz niektórymi innowacyjnymi rozwiązaniami drogowymi. Na pewno jest to miasto, które warto odwiedzić, ale na pewno podczas jednodniowej wizyty nie uda się zobaczyć wszystkiego, nawet na rowerze.

Przy pisaniu tej relacji bardzo pomocny był blog rowerowy: www.bicycledutch.wordpress.com

Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z Rotterdamu.

Orientacyjny przebieg trasy.
Jeden z 5 wiatraków w Schiedam góruje nad miejską zabudową
Jednokierunkowa droga rowerowa w Schiedam.
Coraz bliżej do Benelux tunelu.
Po prawej budynek który jest wejściem do tunelu.
Na dół prowadzą ruchome schody, ale są też windy.
Spadki w tunelu są tak wyprofilowane, że najpierw jedzie się w dól, a potem bez wysiłku podjeżdża pod górę i naprawdę można się nieźle rozpędzić, stąd ograniczenie prędkości do 30 km/h. (tylko jak zmierzyć prędkość na rowerze jak się nie ma licznika:))
Jak widać rowerzyści nie mają problemu z jazdą z rowerem po ruchomych schodach.
Kierunkowskazy nie pozwalają się zgubić, dodatkowo wskazują dystans do danego miejsca.
Okolice portowe nie są może zbyt interesujące, ale zapewniają niecodzienne, nieco księżycowe widoki.
Infrastruktura dla rowerzystów w okolicy jest wysokiej jakości.
Zbliżamy się w końcu do zamieszkałych dzielnic Rotterdamu.
Rowerzystów nie ma zbyt wielu...
… ale im bliżej centrum miasta tym ruch rowerowy większy.
Zjazd schodami ruchowymi do Maastunelu, jak widać w koszyku zjeżdża też piesek.
Wjeżdżamy do tunelu, tutaj również jest ograniczenie prędkości do 30 km/h.
Jedna z wielu dróg rowerowych w Rotterdamie.
Wjeżdżamy na Erasmusbrug.
Po prawej stronie charakterystyczne budynki De Rotterdam, w których znajduje się urząd miasta, hotel i apartamenty mieszkalne. Jest to największy budynek w Holandii.
Pierwsza siedziba Holland-America Lijn firmy rejsowej realizującej połączenia transatlantyckie Rotterdam-Nowy Jork w latach 1873-1978. Obecnie w budynku mieści się hotel, a siedziba firmy znajduje się w Seattle.
Rijnhavenbrug – pieszo-rowerowy most otwarty w 2012 roku połączył rewitalizowane po portowe dzielnice.
Widok na wysokie budynki przy Wilhelminapier.
Malowanka tuż pod pętlą indukcyjną upamiętniająca wyścig Tour de France, którego prolog miał miejsce w 2010 roku w Rotterdamie. Niestety na zmianę świateł czeka się na niektórych skrzyżowaniach dość długo, sygnalizacja w tym mieście nie jest do końca przyjazna rowerzystom.
Drogi rowerowe mają dobre parametry i często są dość szerokie.
De Hef - stalowy most kolejowy. Został otwarty w 1877 roku jako most obrotowy, w latach 1925–1927 został przebudowany na most podnoszony. Od 1993 roku, po otwarciu tunelu Willemsspoortunnel, jest wyłączony z eksploatacji. Most jest wpisany na listę zabytków.
Widok z mostu Willemsbrug.
Markthal- budynek mieszkalno-biurowy z halą targową. Jeden z symboli nowoczesnej architektury Rotterdamu. Oddany do użytku w 2014 roku.
Jeden z najbardziej charakterystycznych budynków Rotterdamu – Blaaktoren, zwany potocznie ołówkiem.
Kompleks domów z kostki (Kubuswoningen, zaprojektowane w 1977 roku). Dość oryginalne założenie architektoniczne i również jeden z symboli miasta.
Domów z kostki jest 38, znajdują się w nich mieszkania prywatne, hotel, biura, usługi i restauracje oraz wypożyczalnia rowerów.
Pomimo deszczowej pogody ruch rowerowy w centrum jest dość znaczny.
W przestrzeni miejskiej można również napotkać rowery z chińskiej wypożyczalni Mobike. Wypożycza się je przez aplikacje i nie potrzebują stacji dokujących.
Dworzec kolejowy w Rotterdamie. Budynek dworca jest tak duży, że trudno zmieścić go na zdjęciu. Dworzec został otwarty w 2014 roku, po trwającej sześć lat przebudowie.


wyedytowano: 2018-07-17 21:31
aktywne od dnia: 2018-07-17 19:07
drukuj  
Komentarze użytkowników (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy - dodaj swój komentarz
Dodaj swój komentarz:


:) :| :( :D :o ;) :/ :P :lol: :mad: :rolleyes: :cool:
pozostało znaków:   napisałeś znaków:
Ankieta
Jak oceniasz rok 2017 pod kątem rozwoju infrastruktury rowerowej w Toruniu?
ankieta aktywna od: 2018-02-11 19:21

Newsletter
podaj email:

 
Sklepy i serwisy rowerowe w Toruniu

Stowarzyszenie ROWEROWY TORUŃ działa na rzecz powstawania odpowiedniej infrastruktury rowerowej.
konto bankowe BGŻ S.A. 71203000451110000002819490 NIP: 9562231407 Regon: 340487237 KRS: 0000299242

Wszystkie Prawa zastrzeżone. Cytowanie i kopiowanie dozwolone za podaniem źródła.
SRT na Facebook