W sobotnie popołudnie okolice toruńskiej starówki należały do miłośników dwóch kółek. Ponad 120 rowerzystów uczestniczyło w imprezie „Masie Krytycznej”.
Była to pierwsza akcja zorganizowana w tym roku. Cykliści zebrali się przed godziną 14 na Rynku Nowomiejskim. Każdy z nich miał gwizdek lub trąbkę, których ochoczo używali - jednym z celów imprezy było zwrócenie na siebie uwagi przechodniów i kierowców.
- Kiedyś zwróciłem uwagę kobiecie spacerującej po ścieżce rowerowej. Usłyszałem tylko niemiłe komentarze - powiedział Marcin Wiśniewski, jeden z uczestników akcji.
Do podobnych incydentów może w Toruniu dochodzić znacznie częściej - jest za mało ścieżek i rowerzyści nie mają gdzie jeździć. Wystarczy wspomnieć, że na trasie przejazdu „Masy Krytycznej” - a więc ulicami Browarną, Piernikarską, św. Jakuba, Wolą Zamkową, Warszawską, Bulwarem Filadelfijskim, Ślimakiem Getyńskim, al. Jana Pawła II, Wałami Gen. W. Sikorskiego, Chełmińską do Rynku Staromiejskiego - tylko na drodze prowadzącej Bulwarem Filadelfijskim jest ścieżka rowerowa.
Uczestnicy akcji byli zadowoleni z jej przebiegu. Kierowcy i piesi z podziwem obserwowali rowerzystów. Oni sami zapowiadają, że nie jest to jedyna taka akcja i będzie na pewno powtarzana.
- Chcemy zwrócić na siebie uwagę, bo wydaje nam się, że władze miasta nie interesują się infrastrukturą rowerową w Toruniu. Myślę, że działanie naszego stowarzyszenia pozwoli w niedalekiej przyszłości poprawić sytuację - mówił Paweł Wiśniewski, członek stowarzyszenia „Rowerowy Toruń”.
Innicjatorzy akcji są zadowoleni z postawy policjantów i strażników miejskich, którzy zapewnili ochronę uczestnikom „Masy Krytycznej”.
Podobne akcje będą organizowane już niebawem. Więcej o nich i o samym stowarzyszeniu można się dowiedzieć na stronie internetowej (www.rowerowytorun.com.pl).
Piotr Rzepczyński
(Nowości 26 Marca 2007)